środa, 30 września 2015

Recenzja karmy suchej Nero GOLD Fish & Rice

W ramach testowania różnych żywieniowych nowości dostępnych na rynku, dostaliśmy propozycję zrecenzowania karmy suchej Nero GOLD o smaku ryby z ryżem. Czy się sprawdziła, czy zachwyciła nas składem i czy wkupiła się w nasze łaski-piszemy w dzisiejszym poście.

 Mmmm nareszcie coś nowego!

Nero GOLD


Firma rozpoczęła działalność w 2002 r. w Finlandii. Stopniowo zaczęła zdobywać zaufanie krajów skandynawskich, a od 2014 r. karmy Nero GOLD są również dostępne w Polsce. Wiele różnych smaków, dedykowane psom starszym, szczeniętom i psom dorosłym a także kotom. W opakowaniach mniejszych (2,5 kg) i dużych (12 kg). Rok obecności na rynku a ja przyznaję szczerze: nie spotkałam się z żadną opinią ani informacją o ich produktach. Tym bardziej ciekawa byłam, co może je wyróżnić na tle innych karm.


Pierwsze wrażenia


Bezglutenowa, o wysokiej jakości białka, z olejami omega -3 i -6, jak i związkami dbającymi o kościec i dobre funkcjonowanie organizmu. To ikony, które rzucają się w oczy od razu po spojrzeniu na opakowanie, którego estetyce nie można nic zarzucić. Boczny prześwit umożliwiający ocenę zużycia karmy a także wszystkie niezbędne informacje na odwrocie.


Karma jest o dość neutralnym zapachu, krokiecikach przyjemnych w dotyku (nie za suchych, świadczących o słabej jakości ani niezbyt tłustych, brudzących rękę) i dość małej wielkości, co czyni tą karmę idealną do wykorzystania na treningach.


Jak wspominałam nie raz, Emka jest psem rybnym. Czy to kwestia zapachu czy smaku nie wiem do dziś, ale fakt pozostaje faktem. Za rybę wszystko! Inaczej jest jednak jeśli chodzi o karmy z rybą. Jeśli skład jest oszukany, Emka nabrać się nie da. Jeśli skład jest dobry, karma znika w parę sekund. Kierując się jej nosem i gustem, mogę śmiało stwierdzić, że "Nero GOLD Ryba z ryżem", rybę w składzie ma i to na tyle dobrą, że już od pierwszego chrupka można było zauważyć znaczne zainteresowanie i przyjemność wywołaną dobrym smakiem.



To jednak tylko (albo i aż, bo w końcu psia akceptacja jest jednym z najważniejszych wyznaczników tego, czy taką karmę kupimy) nasze wrażenia. Pora przyjrzeć się bliżej temu, jak wygląda skład.

Skład i źródło białka


Producent podkreśla, że karma nie zawiera takich składników jak: soja, produkty mleczne, mączka kostna, wieprzowiny, wołowiny lub krwi, kości i piór. Super!
Związkami konserwującymi są wyłącznie naturalne przeciwutleniacze na bazie witaminy E.
Źródłem pozyskiwanego białka jest: mięso jagnięce, kurczaka, indyka, dziczyzny i ryby.
Żadnej wołowiny czy wieprzowiny. Alternatywa dla uczuleniowców.

Źródło: Nero GOLD


To, że źródłem białka jest mięso z łososia a nie łosoś jest istotną różnicą, którą Emka wyczuła bez problemu.
Ci, którzy jeszcze nie znają komercyjnych sztuczek, niech zapamiętają: mięso z kurczaka oznacza mięso z kurczaka. Jeśli zaś w składzie jest kurczak, to możemy się domyślać, że do produkcji karmy zostało użyte wszystko co mięsem jest, jak i to co nie ma z nim nic wspólnego (kości, pióra, pazury, dziób itd...).
To, że mięso jest na pierwszym miejscu także jest dużym plusem.To, że karma nie uczula i jest wolna od glutenu również. Ale...pojawia się niestety i minus.

W składzie jest kukurydza, która niestety budzi wiele kontrowersji. Może uczulać, może przyczyniać się do zachowań reaktywnych a jej trawienie może zbytnio obciążać trzustkę (choć według najnowszych doniesień psy wciąż ewoluują a ich układ pokarmowy potrafi już wytwarzać enzymy trawiące węglowodany). Może-ale nie musi.

Wpływ żywienia karmą na zachowanie


Dwa tygodnie-dokładnie tyle zajęło nam na całkowite zużycie karmy. Trochę krótko na miarodajną obserwację, ale gdyby miały się pojawić reakcje alergiczne-to przynajmniej w przypadku mojego psa-pojawiłyby się. Nic takiego jednak nie zaobserwowałam. Emka się nie drapała, skóra nie była w żaden sposób przesuszona. Sierść nabrała lekkiego połysku. Nie zauważyłam też zmian w zachowaniu ( w przeciwieństwie do karmienia np boschem - po którym Emka nie tylko się drapała ale i częściej była rozdrażniona, co niekoniecznie wiązało się z alergią).


Podsumowanie


Karma naprawdę wydaje się godna uwagi. Koszt dużej paczki w przeliczeniu na wagę mojego psa, wyniósł by mnie na 3 zł dziennie, przez okres 2,5 miesiąca. I niewykluczone, że skuszę się na tą opcję, żeby sprawdzić, jak karma sprawdzi się na dłuższą metę. Kukurydza co prawda mnie niepokoi, ale wiele zależy od jej pochodzenia, sposobu przetwarzania, jak i ogólnej diety psa-przy odpowiedniej różnorodności gryzaków i dodatkowych elementów diety, nie wierzę w jej aż tak zgubny wpływ.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o samej firmie, dostępnych produkcjach czy też promocjach, zamieszczamy poniżej odnośniki, które przekierują was do sklepu. Znajdziecie tam nie tylko karmę, ale również naturalne kosmetyki, jak i przysmaki.





1 komentarz:

  1. Kukurydza w składzie jak dla mnie ją dyskwalifikuje.

    Pozdrawiamy!
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń