poniedziałek, 10 marca 2014

Słoneczny, marcowy weekend :)


A jednak internety nie kłamały. W weekend pogoda była piękna! Dla tych, którzy przegapili mam dobrą nowinę- ponoć cały tydzień słońce ma przygrzewać i zachęcać do spacerów! Zachęcamy i my, krótką fotorelacją z soboty :)




 Emka zajęła się wypatrywaniem ciekawych zajęć, Pani grabieniem liści. 




Niby głupie zajęcie, ale jakie skarby można znaleźć! A raczej spotkać :)





Emka, jak to Emka...kiełbasek trzeba przypilnować, żeby się nie spaliły. A potem przypilnować, żeby trafiły do odpowiedniej paszczy. A jak już trafią...to niech się dzieje co chce ;)





7 komentarzy:

  1. Fotorelacja wspaniała:) dopiski świetne:) i chociaż Emka mnie obszczekała to muszę jej oddać, że oko obiektywu ją lubi:))) A ja już widzę oczyma wyobraźni Brownera (czyt. Huntera) słodko chrapiącego obok Emczysławy, oczywiście tuż po wspólnej konsumpcji kiełbasek w plenerze.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda c: Pogoda wczoraj była piękna, dzisiaj już trochę gorsza.
    Zdjęcia są cudne :)

    Pozdrawiamy O&E&K

    OdpowiedzUsuń
  3. Super fotki <3 Pogoda była wspaniała i tylko, żeby tak było już do wakacji C; Emka ślicznie wygląda na zdjęciach :D
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie jaszczurki do pozazdroszczenia. Myślę, że Emka pomimo doglądania kiełbasek i tak jej nie dostała ;)
    jakwychowacszczesliwegopsa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze myślisz ;) Podła ze mnie pańcia...

      Usuń
  5. A ja dzisiaj czwarty dzień z rzędu do pracy, a tam słoneczko świeci najmocniej jak się da o tej porze ! Jutro jadę na tydzień do rodziców i niestety nie biorę Boniaka, bo będzie tam na mnie czekał mój 7-miesięczny siostrzeniec, który jest na etapie pełzania po podłodze, a Bona aktualnie gubi tony sierści. Wolałabym zatem, żeby on się w tej sierści nie kąpał, bo potem nie odróżnią które jest które ;-P Zatem mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu też pogoda dopisze i odbijemy sobie te dni. Pozdrawiamy, Asia i Bona piesoswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń