wtorek, 18 marca 2014

Obedience. Trening posłuszeństwa. Inki Sjosten





W dzisiejszych rodzinach psy powoli przestają pełnić funkcję zabawek dla najmłodszych. Coraz więcej psów trafia do ludzi ceniących aktywność sportową, którzy świadomie wybierają rasy predysponowane do pracy. Nic więc dziwnego, że później, zamiast na niedzielnym spacerze w parku, można ich razem spotkać na torze agility lub na zawodach z tropienia czy posłuszeństwa. Właścicieli psów przyciągają emocje wynikające z rywalizacji oraz satysfakcja czerpana z wyjątkowej więzi z psem. 

(...)
Mamy nadzieję, że dzięki tej książce psy będą mieć więcej okazji, by w niedzielny poranek ruszyć się z kanapy, a właściciele rozwiną w sobie nową pasję.

"Metody szkoleniowe Inki oraz jej sposób przekazywania wiedzy są skierowane nie tylko do doświadczonych zawodników, ale również do nowicjuszy w świecie sportów kynologicznych. Podstawowym założeniem jej metod jest to, że pies się nie myli, a każdy błąd leży po stronie przewodnika. Odrzucając przemoc fizyczną Inki udowadnia, że szkolenie może być oparte wyłącznie na porozumieniu z psem jako istotą myślącą."


Aktualnie książka niedostępna na rynku. Jeśli ktoś jej bardzo potrzebuje, niech szuka na forach, portalach społecznościowych lub w antykwariatach. Co jakiś czas ktoś ją oferuje. A czy warto tak gorączkowo jej poszukiwać? Z pewnością zawarte w niej porady są cenne, ale nic nie zastąpi własnej determinacji i praktyki-jak każdy sport i ten wymaga jednego: ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Plusem Inki jest to, że podkreśla bardzo ważną myśl: pies ma mieć z tego frajdę i aby osiągać dobre wyniki, trzeba sprawić by pokochał treningi. A tego siłą nie osiągniemy.


Tytuł oryginału: International Obedience Class

Rok wydania: 2005
Wydawca: Galaktyka
Liczba stron: 68
Okładka: miękka
Wymiary: 145 x 205 mm


Spis treści:

  • Przedmowa
  • Posłuszeństwo na co dzień i na zawodach
  • Przewodnik, pies i zespół
  • Nauka - tworzenie wizualizacji komendy słownej
  • Wskazówki szkoleniowe do klasy międzynarodowej w obedience
Ćwiczenie 1. Siedzenie w grupie przez 2 minuty
Ćwiczenie 2. Warowanie w grupie przez 4 minuty z elementami rozpraszającymi uwagę
Ćwiczenie 3. Chodzenie przy nodze
Ćwiczenie 4. "Stój", "siad" i "waruj" podczas marszu
Ćwiczenie 5. Przywołanie ze "stój" i "waruj"
Ćwiczenie 6. Wysyłanie kierunkowe, "waruj" i przywołanie
Ćwiczenie 7. Aport kierunkowy
Ćwiczenie 8. Skok przez przeszkodę i aport metalowego przedmiotu
Ćwiczenie 9. Wyszukiwanie i aport
Ćwiczenie 10. Zmiana pozycji na odległość
  • Szkolenie. Rozwiązywanie problemów. Udział w zawodach
  • Przepisy ogólne i informacje o obedience w Polsce

Wybrane cytaty:


Posłuszeństwo ogólne - ten termin oznacza dobry, harmonijny związek pomiędzy psem i człowiekiem - związek, który trwa zawsze i wszędzie - w domu, u znajomych, na zawodach...


Pies wybiera posłuszeństwo, ponieważ jego pan ma dużo dobrych pomysłów, których pies nie chciałby przegapić.


Nowe komendy czy ćwiczenia wymagają spokojnych miejsc, a powtórki i treningi z rozproszeniami - ruchliwych i hałaśliwych. Pomyśl!


Używaj specjalnych słów na rozpoczęcie i zakończenie nauki. Dzięki temu pies będzie wiedział, kiedy ma słuchać szczególnie uważnie, a kiedy może się zrelaksować.


Jeśli pies popełni błąd, nie zwracaj na to uwagi, tylko powtórz ćwiczenie w lepszy, czytelniejszy dla psa sposób. Musisz lepiej przyjrzeć się sobie, żeby zdecydować, co zrobić, jak szkolić. Psy nigdy nie popełniają błędów.


Przewodnik musi działać zgodnie z predyspozycjami psa i dać mu tyle czasu na zrozumienie, ile pies potrzebuje.


Nigdy nie ćwicz dłużej niż pies jest w stanie to wytrzymać.


Staraj się jednak nie pokazywać psu wcześniej tego, co dostanie. To ma być nagroda, a nagrodę otrzymuje się po prawidłowym wykonaniu ćwiczenia. Jeśli wcześniej pokażesz psu nagrodę, to będzie to przekupstwo.


Pies musi być wciąż zaskakiwany, aby utrzymać uwagę na tobie przez długi czas - czyli w trakcie chodzenia przy nodze przez 2-3 minuty. Pies musi pokochać treningi. To twoje zadanie.


Zawsze pamiętaj, że pies, z którym startujesz, jest tym samym psem, z którym mieszkasz. Nie zrzucaj na psa odpowiedzialności za złe wyniki. To ty jesteś odpowiedzialny za wyniki...zarówno te dobre, jak i złe.


Często powracaj do łatwiejszych wersji tego ćwiczenia, ale przeprowadzaj je w trudniejszych warunkach, żeby pies łatwo się dostosowywał i czuł pewnie w różnych sytuacjach.






9 komentarzy:

  1. Chciałam przeczytać tą książkę, ale już przestałam jej szukać bo chyba nikt nie ma zamiaru sprzedać :D. Przeczytałam tylko Posłuszeństwo na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba było krzyczeć, miałam ją "na stanie" jeszcze tydzień temu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem w stanie zauważyć że ostatnio na psim bazarku nieco osób poszukuje tej książki. :) znajdziemy sporo osób,które spacerują ze swoimi psami,choć nie ukrywajmy nadal są i tacy,których psy leżą na kanapie,a właściciel pomimo wyjścia na dwór by pies załatwił swoje potrzeby nie robi nic więcej w tym kierunku.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy !

    OdpowiedzUsuń
  4. A może jakiś alternatywna pozycja o Obedience?:) Trochę szukałam, ale niczego nie znalazłam, a z przyjemnością bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na polskim rynku niestety jedyne książki Inki dotyczą tego tematu (obie, czyli wyżej wspomniana i "posłuszeństwo na co dzień, które jest fajnym wstępem do dalszej pracy). Za to "w drodze" do mnie są 2 anglojęzyczne w tym temacie. Jeśli okażą się godne polecenia, dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowało mnie wizualizowanie komendy, nigdy wczesniej nie ssłyszałam o czymś takim.
    Chociaż generalnie i tak sądzę, że mojego psa już niczego nie naucze, prędzej kota ;)

    Zapraszam do mnie : http://iwillnotdieyoung.blogspot.com/

    Obserwuje i liczę na to samo :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ksiazka swietna podkresla to co najwazniejsze czyli ze pies nigdy sie nie myli a nasze trenungi maja byc bydowane na zaszadzie przyjazni i wzajemnego zrozumienia.Widac efekty takiej pracy y najlepszych np Magdaleny Leczyckiej czy Patrycji Kowalczyk...;-) zapraszam do odwiedzania naszego bloga www.blog.apetete.pl

    OdpowiedzUsuń